Aktualności
Bóg się rodzi moc truchleje
Bóg się rodzi moc truchleje to słowa kolędy oddające istotę tych dni. Dni wielkiego triumfu dobra nad złem. Można się spierać o datę tego co wydarzyło się w Grocie w Betlejem. Można porównywać inne święta nawet pogańskie. Analizować poszczególne elementy tradycji bożonarodzeniowych. Można również utyskiwać nad komercyjnym aspektem dzisiejszych świąt. Tylko po co?!!!
Triumf dobra nad złem jest przecież namacalny. O czym mówią słowa Papieża-Poety: "Mój Synu-w tamtej mieścinie, gdzie ludzie znali nas razem, mówiłeś do mnie ,,matko"- i nikt nie przejrzał w głąb mijanych dnia każdego zdumiewających zdarzeń- a życie twoje się zlało z życiem ludzi ubogich, do których chciałeś należeć przez ciężką pracę rąk..." I to chyba jest sensem tych jakże pięknych świąt. Ludzie wzajemnie się wspierają, gdyż Bóg urodził się ubogim. Tak wygląda Boża Solidarność. A oto namacalne przykłady w przed dzień Wigilii odbieram telefon-,,... chcielibyśmy pomóc mamy 20 paczek dla dzieci czy moglibyście państwo rozdać je dzieciom ..." Wsiadamy w Wigilię w samochód i rozwozimy paczki , albo telefon:" nie wrzuciłem nic do kartonu- tak się złożyło, ale chcę jakiemuś dziecku kupić kurtkę na zimę"-Jasne proszę o to wymiary dziecka i przekazujemy kurtkę To właśnie magia świąt.
Oczywiście zło nie śpi. Dochodziły nas komentarze i opinie, że nie warto wrzucać do kartonu żywności bo nie wiadomo, gdzie ona trafi. No cóż są i takie opinie. O dziwo z reguły wypowiadają je osoby, które same nigdy nie pofatygowały się pomóc nam rozwozić tej żywności, bo ci co nam pomagają widzą tą biedę wchodząc do domów. Zasada jest taka im kto mniej daje tym więcej krzyczy o tym , jak to co inni dali jest źle rozdzielane. Zapraszamy do współpracy tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć do kogo trafia żywność oraz nasza pomoc.
Tak jak noc w te dni zaczyna ustępować światłości. Tak i my wierząc w Boży plan nie zważając na nieliczne na szczęście komentarze będziemy robić swoje zgodnie ze słowami piosenki Wojciecha Młynarskiego
Triumf dobra nad złem jest przecież namacalny. O czym mówią słowa Papieża-Poety: "Mój Synu-w tamtej mieścinie, gdzie ludzie znali nas razem, mówiłeś do mnie ,,matko"- i nikt nie przejrzał w głąb mijanych dnia każdego zdumiewających zdarzeń- a życie twoje się zlało z życiem ludzi ubogich, do których chciałeś należeć przez ciężką pracę rąk..." I to chyba jest sensem tych jakże pięknych świąt. Ludzie wzajemnie się wspierają, gdyż Bóg urodził się ubogim. Tak wygląda Boża Solidarność. A oto namacalne przykłady w przed dzień Wigilii odbieram telefon-,,... chcielibyśmy pomóc mamy 20 paczek dla dzieci czy moglibyście państwo rozdać je dzieciom ..." Wsiadamy w Wigilię w samochód i rozwozimy paczki , albo telefon:" nie wrzuciłem nic do kartonu- tak się złożyło, ale chcę jakiemuś dziecku kupić kurtkę na zimę"-Jasne proszę o to wymiary dziecka i przekazujemy kurtkę To właśnie magia świąt.
Oczywiście zło nie śpi. Dochodziły nas komentarze i opinie, że nie warto wrzucać do kartonu żywności bo nie wiadomo, gdzie ona trafi. No cóż są i takie opinie. O dziwo z reguły wypowiadają je osoby, które same nigdy nie pofatygowały się pomóc nam rozwozić tej żywności, bo ci co nam pomagają widzą tą biedę wchodząc do domów. Zasada jest taka im kto mniej daje tym więcej krzyczy o tym , jak to co inni dali jest źle rozdzielane. Zapraszamy do współpracy tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć do kogo trafia żywność oraz nasza pomoc.
Tak jak noc w te dni zaczyna ustępować światłości. Tak i my wierząc w Boży plan nie zważając na nieliczne na szczęście komentarze będziemy robić swoje zgodnie ze słowami piosenki Wojciecha Młynarskiego





